piątek, 12 kwietnia 2013

Czarna Lola, czyli biały kieł i pazur

Kolej na Lolę.  Historia Loli w naszym domu zaczęła się rok temu i jest krótka, acz treściwa. Przyszła pewnego wiosennego dnia, z zapachem kwiatów na wąsach, i została. Nie wyglądała na kota bezdomnego, miała ładne, błyszczące futerko i wesołe oczka. Okazało się również, że jest wysterylizowana. 




Te pazury nie są tylko na pokaz do zdjęcia. Lola bardzo chętnie próbuje ich ostrość na naszych rękach ;)  


Lola jest bardzo ciekawskim kotem, wszędzie zagląda, wszystko musi sprawdzić.







Zabawą też nie pogardzi ;)




























I uwielbia pić wodę z umywalki









Szkoda tylko, że z Baletnicą się nie polubiły. Czasem musimy interweniować w wymianie zdań kocich ;) Jednak dobrze, że w naszym domu mieszkają z nami te futrzaki. Bez nich byłoby smutno. Zwłaszcza po stracie naszej kochanej Pumy. 

2 komentarze:

  1. Śliczna jest :)))
    Moja Gienka też uwielbia pić wodę z umywalki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczna, ale normalnie łotr jakich mało ;) Ale i tak ją uwielbiam! ;)))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...