niedziela, 28 lipca 2013

Upolować czy iść na gotowe...?

Oto jest pytanie...

Jedni wolą samodzielnie upolować.
Ogon do góry i do dzieła.


Malutka biała ćma nie ma szans z Lolą...


Ale jestem z siebie dumna!


A po uczcie można spokojnie przeskoczyć sobie do sąsiada.


Drudzy wolą iść na gotowe.
Baletnica ostatnio pokochała jogurt grecki i domaga się go bez przerwy  :)


Pozdrawiamy koty i ich opiekunów z zaprzyjaźnionych blogów!  
Miłego tygodnia  :)

10 komentarzy:

  1. pieknie sie loli odbijaja oczy od czarnego futerka:)
    pozdrawiam rowniez :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne te kocie damy, zarówno polujące, jak i te, którym trzeba postawić pod nos :) Pozdrowienia od nas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. moje mogą polować.. ale tak na niby.. mają takie zabawki z jedzeniem ukrytym. już to na bloga raz dawałam. polują na to i tam się jedzonko wysypuję:D
    świetne fotki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam, widziałam u Ciebie te zabawki :) Bardzo fajne dla kociastych :)
      Moje niestety na żadne zabawki nie reagują, wolą same sobie czas organizować w ogrodzie :)))
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. U mnie tylko Elliot polujacy, bo Gienia nie ma za bardzo jak, chyba ze jakis robaczek wleci przez okno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza Lola w domu też poluje - najlepiej jak na drodze stanie jej pająk, ale nie pierwszy lepszy - musi być odpowiedni, czyli jasny na cienkich nogach; takie są najsmaczniejsze ;)))

      Usuń
  5. Piękne masz koty i jak fajnie że mogą sobie hasać po ogródku :)( i jeśli chcą to polować ;). Pozdrawiam z moim Andrzejem, który poluje głównie w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i również pozdrawiamy z naszego kociego zacisza :) Fajnie, że do nas dołączyłaś! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...