środa, 1 stycznia 2014

Czas odpocząć

Po nocy sylwestrowej trzeba odpocząć :)
I nie trzeba się przejmować suszącymi się na kaloryferze skarpetkami :)



Jak Wasze zwierzaki przeżyły Sylwestra?
Nasza Baletnica strasznie boi się głośnych wybuchów i była tak ciężko przerażona, że musiałam wypuścić ją na zewnątrz. Pewnie pomyślicie, że chyba oszalałam, ale Baletnica jest kotem przygarniętym przez nas parę lat temu, a początkowe 5 lat życia spędziła sama bez domu. Tak więc w sytuacji, która jej zdaniem może być groźna, ona po prostu zachowuje się jak dzikie zwierzątko. Może ma gdzieś jakieś miejsce, które uważa za bezpieczne. W każdym razie rano była już pod drzwiami, zjadła śniadanko, wygrzała się na kaloryferze, a potem wskoczyła na łóżko i zapadła w głęboki całodniowy sen  :)



7 komentarzy:

  1. a to ciekawe, wypuscic kota na zewnatrz kiedy boi sie fajerwerkow :) haha

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie wiem Kasiu , ja bym za CHiny Ludowe w Sylwestra kota na dwór nie wypuściła. A nie chodzi mi o fajerwerki, bardziej by mnie niepokoili ludzie tzn małolaty napite i naćpane. Nigdy nie wiadomo co im strzeli do głowy. Dobrze ze wróciła do domku i odsypia niesympatyczne przygody...
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku zdrówka, samych dobrych dni .... spełnienia marzeń :-))))
    Mizianki dla koteczki ślę :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, w tamtym roku trzymałam ją w domu na siłę, to chodziła z góry na dół, chowała się, wychodziła, płakała i w ogóle obłęd był. A na koniec w nocy zostawiła mi w sypialni nieładnie pachnącą niespodziankę :) Więc stwierdziłam, że tak chyba będzie się mniej stresować. Na szczęście w tym roku u nas było spokojniej i nic się w pobliżu naszego domu nie działo.
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
    2. Jak różnie zwierzaki reagują .
      Pomyślalam o swoim osiedlu /u Ciebie może jest spokojnie - masz domek/koło bloku koteczka bym nie wypuściła.
      Najważniejsze ze to już za nami .... nigdy nie zrozumiem jaka jest frajda w tym petardowaniu :-(

      Usuń
    3. Ja też tego nie rozumiem :) Masz rację, dobrze, że to już za nami - następne petardowanie dopiero za rok :)
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  3. Ja to jednak mam dobrze, Hektor jest tylko trochę niespokojny, ale dopiero wtedy gdy walą niemiłosiernie :) jak tylko są pojedyncze to nawet oka nie otworzy, tak śpi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajerwerki to wojna, Maurycy chowa się między łóżkiem a szafą, myśli, że jest w okopie :D Grunt to znać swojego zwierzaka ;) Boję się, że mój rudy dostanie zapalenia na tle stresowym (mimo uspokajaczy), bo w tym roku strzelali częściej i głośniej niż rok temu i nadal jest wyraźnie bardziej nerwowy :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...